„Jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście” (Mt 23,8)
W środę 21 stycznia 2026 roku w kościele w Krakowie-Podgórzu odbyło się kolejne spotkanie otwarte Mężczyzn Świętego Józefa. Jego hasłem były słowa Jezusa z Ewangelii według św. Mateusza:
„Jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście.”
Gościem spotkania był ks. Piotr Studnicki, prezbiter archidiecezji krakowskiej, doktor nauk o mediach i komunikacji społecznej, wykładowca Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie oraz Papieskiego Uniwersytetu Świętego Krzyża w Rzymie, a także redaktor Redakcji Programów Katolickich TVP3 Kraków. W przeszłości pełnił m.in. funkcję rzecznika archidiecezji krakowskiej oraz kierownika biura Delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży.
Spotkanie rozpoczęło się Mszą Świętą o godz. 18:30, po której ks. Piotr podjął temat:
„Braterstwo chrzcielne. Jak budować Kościół bez podziałów.”
Nauczanie zakończyło się dzieleniem w małych grupach, które stało się ważnym miejscem osobistej refleksji i wspólnotowego rozeznawania.
Braterstwo jako serce Ewangelii
W centrum spotkania znalazła się prawda fundamentalna: chrzest czyni nas braćmi. Nie jest on jedynie „wejściem do Kościoła”, ale ustanawia równą godność, współodpowiedzialność i wspólną misję wszystkich ochrzczonych. To właśnie na tej podstawie – jak wielokrotnie podkreślał papież Franciszek – Kościół może żyć swoją prawdziwą naturą.
Braterstwo chrzcielne podważa logikę dominacji, uprzywilejowania czy budowania podziałów na „lepszych” i „gorszych”. Uwalnia Kościół od pokusy klerykalizmu i od myślenia w kategoriach władzy, a przywraca mu oblicze wspólnoty uczniów, rodziny wiary i miejsca spotkania.
To spotkanie nie było szukaniem winnych ani oskarżaniem którejkolwiek ze stron. Chodziło o coś znacznie głębszego: o nawrócenie relacji, mentalności i sposobu patrzenia na siebie nawzajem – świeckich i duchownych.
O czym była mowa?
W czasie nauczania i późniejszego dzielenia uczestnicy podejmowali m.in. pytania:
- czym naprawdę jest chrzest i dlaczego stanowi fundament równej godności wszystkich wierzących,
- skąd biorą się podziały między świeckimi i duchownymi oraz jak leczyć je w duchu Ewangelii,
- jak mężczyzna może przejść od bierności do realnej współodpowiedzialności za Kościół,
- co papież Franciszek nazywa „chorobą klerykalizmu” i jakie są jej duchowe korzenie,
- jak budować Kościół braterski, bliski ludziom, zdolny do służby i misji.
Wybrzmiało mocno, że Kościół bez podziałów zaczyna się nie od struktur, ale od serca, od uznania drugiego jako brata, a nie „przedstawiciela strony”.
Małe grupy – miejsce konkretu
Szczególnie ważnym momentem było spotkanie w małych grupach, w których uczestnicy mierzyli się z trzema pytaniami:
- W jakich sytuacjach w Kościele najbardziej doświadczyłem prawdziwego braterstwa chrzcielnego — i co mogę zrobić, aby takie relacje stawały się normą, a nie wyjątkiem?
- Jakie postawy (u mnie samego lub w moim otoczeniu) prowadzą do dystansu, podziałów lub bierności świeckich — i do czego zaprasza mnie w tym Duch Święty?
- Co jako mężczyzna mogę konkretnie zrobić w mojej wspólnocie, parafii lub rodzinie, aby budować Kościół bardziej służebny, bliski ludziom i wolny od logiki „oni–my”?
To właśnie tam temat przestał być teorią, a stał się wezwaniem do osobistej odpowiedzi i działania.
Kościół jako wspólna droga
Spotkanie przypomniało, że Kościół nie jest „czyjś” – jest nasz, bo jest Chrystusowy. A bycie mężczyzną w Kościele oznacza dziś nie dystans ani krytykę z zewnątrz, lecz odwagę wejścia w odpowiedzialność, w duchu braterstwa i służby.
Jeśli marzymy o Kościele bez podziałów, w którym duchowni i świeccy stoją obok siebie jako współpracownicy Boga – ta droga zaczyna się od chrztu i prowadzi przez codzienne, konkretne wybory.











