„A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem.” (Ga 4,7)
Temat: Męskie synostwo. Od wyrobnika do syna.
Środa 17 czerwca 2026 odbędzie się kolejne spotkanie otwarte Mężczyzn Świętego Józefa w Krakowie. Naszym gościem będzie Marcin Jakimowicz. Podzieli się z nami tematem: “Męskie synostwo. Od wyrobnika do syna.”
Bądźcie z nami w środę 17 czerwca 2026 w kościele w Podgórzu i na łączach internetowych przez stronę mezczyzni.net
Gość specjalny: Marcin Jakimowicz
Współczesny mężczyzna często próbuje być ojcem, liderem i odpowiedzialnym człowiekiem, nie odkrywając wcześniej, że sam jest synem. Dlatego wielu mężczyzn żyje w napięciu, ciągłym udowadnianiu swojej wartości i przekonaniu, że na miłość trzeba zasłużyć.
Przypowieść o synu marnotrawnym pokazuje dwóch zagubionych mężczyzn: młodszy syn ucieka od ojca, starszy zostaje przy ojcu, ale żyje jak sługa.
Obaj nie rozumieją, czym jest synostwo.
Starszy syn mówi: „Tyle lat ci służę…”
To język człowieka, który nie czuje się kochanym synem, lecz wyrobnikiem. I właśnie w tym miejscu wielu mężczyzn odnajduje siebie: w pracy, w religijności, w odpowiedzialności, w służbie, w perfekcjonizmie, w zmęczeniu.
Bóg jednak nie szuka niewolników ani religijnych pracowników. Szuka synów. Ojciec z przypowieści wychodzi do obu synów, bo chce przywrócić im relację, a nie tylko poprawne zachowanie.
Sednem męskiego dojrzewania nie jest więc jedynie stawanie się silnym, skutecznym i odpowiedzialnym. Prawdziwa dojrzałość zaczyna się wtedy, gdy mężczyzna odkrywa, że: nie musi zasługiwać na miłość, nie musi ciągle udowadniać swojej wartości, może żyć z Ojcem, a nie tylko pracować dla Ojca.
Bez odkrycia synostwa: ojcostwo zamienia się w kontrolę, służba w ciężar, religia w obowiązek, przywództwo w presję.
Ale mężczyzna, który odkrywa, że jest synem: zaczyna żyć z wolności, potrafi kochać bez lęku, umie odpoczywać, przestaje budować swoją wartość na wynikach, staje się zdolny do prawdziwego ojcostwa.
Bo syn nie walczy o miejsce w domu Ojca. Syn już je ma.




